﻿<title_newspaper="Trybuna Ludu"> 
<title_article="By Zambrów ruszył w terminie"> 
<author_1=””> 
<language=”pl”> 
<style=”press”> 
<year="1953">
<month="10">
<date=”1953-10-14”>
<period=”d”> 
<status=”1_obieg”>
<support=”paper”>
Autobus wpadł w wyboistą uliczkę, przeciął pusty placyk i stanął w rynku. Zambrów. Miasteczko małe, nieruchliwe — jedno z tych w dawnej Polsce „B”, które kapitalistyczne rządy skazywały na nędzną, beznadziejną wegetację.
Po jednej stronie rynku liche kamieniczki, ciemne izdebki — tyle pozostawiły Zambrowowi dawne czasy. Po drugiej stronie piękne ZOR-owskie domy, ładne sklepy, widne mieszkania — to prawda lat dzisiejszych. A dalej za miastem, powstaje kombinat: Zambrowskie Zakłady Przemysłu Bawełnianego. Nowoczesne, kompletnie zmechanizowane, wyposażone we wspaniałe urządzenia klimatyzacyjne, ambulatoria, łaźnie... Będą te zakłady chlubą naszego przemysłu włókienniczego.
Odkładano na potem
Inż. Rutkowski jest kierownikiem budowy kombinatu w Zambrowie od niedawna. O budowie mówił obszernie, rzeczowo. Szła ona do tej pory źle. I jeszcze teraz idzie źle. Ciężka sprawa będzie z dotrzymaniem terminu uruchomienia pierwszego obiektu: przędzalni.
Od stycznia br. budowę prowadzi Olsztyńskie Przemysłowe Zjednoczenie Budowlane. Do kwietnia nie zrobiło ono dosłownie żadnego wysiłku, by zapewnić budowie warunki normalnego rozwoju. Kierownictwo Zjednoczenia jakby nie wiedziało, że trzeba przygotować hotel dla robotników, sprzęt przyszykować, zwieźć materiały budowlane. Wszystko odkładane na potem — remonty maszyn, montaż kombajnów... Właśnie kombajny...
Od ub. roku leżały na placu dwa zespoły kombajnów do betonowania. Każdy przytomny inżynier łatwo mógł stwierdzić że montaż takich machin, musi potrwać co najmniej 4-6 tygodni. Mimo to zwlekano z montażem do maja, potem do czerwca. Gdy w końcu zabrano się do montowania kombajnów, brak najpotrzebniejszych narzędzi i urządzeń (żadne cuda — zwykłe spawarki, wyciągi łańcuchowe itp.) rozbijał całą robotę. Kombajny zmontowano z miesięcznym opóźnieniem.
Ruszyło się Zjednoczenie dopiero wtedy, gdy sytuacja stała się naprawdę krytyczna. Podwójnym wysiłkiem i zwiększonym nakładem kosztów odrabiano w pospiechu to, co powinno było być zrobione już dawno. 
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>  
